Kolejny rok bez aukcji WOŚP w naszej szkole

Już drugi rok bez tradycyjnej aukcji na WOŚP pandemia pokrzyżowała mocno nasze plany, może to czas na garść wspomnień?
Zaczęło się od zabawek z gąbki produkowanych na plastyce przez uczniów gimnazjum.. A potem już nic nie mogło nas zatrzymać! Łącznie odbyło się w szkole 25 aukcji – zawsze w okolicy niedzieli ogólnopolskiego finału WOŚP. Aukcje odbywały się zawsze tradycyjnie na schodach w budynku B, z dwoma wyjątkami: 18 aukcja miała miejsce w dniu finału 2013 roku w Domu Kultury Chemik, jak przystało na „pełnoletniość”, następnie raz odbyła się w świetlicy A.
Ile zebraliśmy? Do roku 2010 jakieś 3 tysiące, nie liczyliśmy dokładnie. Później księgowość była już dokładna.
Lata 2010-2014 przyniosły sumę 6673 zł,
2015 rok – 1210, 2016 rok – 1030 zł, 2017 rok – 1834 zł, 2018 – 1781 zł, 2019 – 2318 zł, w tym roku dochód był przeznaczony na wsparcie terapii naszego absolwenta walczącego z zanikiem mięśni, 2020 rok- jak data wymagała dorzucił 2020 zł.
Co było sprzedawane? Wszystko. Jednak warto wymienić kilka atrakcji: piłka z podpisami naszych siatkarek z roku, gdy osiągnęły złoto gościła na aukcjach kilkakrotnie, podobnie jak piłka z podpisami siatkarzy ZAKSY. Zawsze można było liczyć na jedzeniowe specjały Pani Dyrektor i innych Nauczycieli oraz ich rękodzieła. Raz zagościła nawet multipla na weekend, zawsze były niezliczone ilości maskotek, drobiazgów, biżuterii, gadgetów. Wielkim hitem były rozchwytywane specyficzne ” pomoce dydaktyczne” wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, torby z niespodziankami wywoływały pociąg do hazardu.
Zawsze mogliśmy liczyć na hojność tak nauczycieli jak i uczniów, nawzajem podbijających sobie kwoty, czasami do poziomu absurdu styczniowa cisza w szkole, jaka niestety panuje od dwóch lat wywołuje wspomnienia. Brakuje tej atmosfery zabawy i ciętego dowcipu prowadzących. Niektóre rzeczy sprzedawane były za niewiarygodnie wysokie ceny, wielokrotnie przekraczające wartość przedmiotów. Widać było, że licytowano nie rozumem lecz sercem wspierał nas istniejący na terenie szkoły hufiec OHP, na aukcjach bywał dyrektor CKZ, dołączał się sklepik szkolny. Organizatorka i pomysłodawczyni aukcji, Beata Oleśna, zaprasza na małą wyprawę w „fotograficzną” przeszłość i ma nadzieję, że w przyszłym roku znów spotkamy się w ciasnym holu budynku B aby na schodach licytować kolejne drobiazgi rozsiewając przy tym dobrą energię, śmiech i poczucie wspólnoty miłego oglądania.

Post Author: jarguc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.